Hej przepraszam że już na samym początku nie było rozdziałów ponieważ byłam chora jak to się teraz często zdarza. Nie miałam siły nawet usiąść a co dopiero myśleć ale powracam tak mi się zdaje w wielki stylu ( miejmy nadzieję) a teraz zapraszam na rozdział.
~^~
Wstałam jakieś dwie minuty temu przez ten pierdolony budzik. Kto to gówno wymyślił NO KTO ? Ale nie ważne postanowiłam wstać jak to przystało na kulturalnego człowieka. KOGA JA OSZUKUJĘ JA KULTURALNA W SNACH!?
Stoję właśnie przed moją garderobą i główkuję czy do niej wejść czy raczej nie. Większość dziewczyn w moim wieku zamartwia się co na siebie założyć lub jak się umalować, ale ja nie mam takich problemów NA SZCZĘŚCIE. Wracając.
Mieszkam pod jednym dachem z 30 facetami. Ta jestem jedyną dziewczyną w tym domu, jak dla mnie to spoko mam przynajmniej własną łazienkę i garderobę.
Będąc już w garderobie postanowiłam ubrać na siebie czarne jensy z podwyższanym stanem, szary crop top, czarną bluzę z kapturem która ma środkowy palec na plecach. A na nogi postanowiłam założyć białe nike. Z wcześniej wymienionymi rzeczami ruszyłam do mojej łazienki wykonać moje poranne czynności. Po wykonaniu porannej rutyny, ubrana w wcześniej wymienione rzeczy podeszłam do mojej toaletki zrobi sobie makijaż na dziś. Jak dla mnie nie ma to różnicy czy idę do szkoły czy nie, ale zawsze maluję się dosyć mocno, czyli czarna kreska, czarny cień, tusz, i czarna szminka. Noe jestem jak plastiki z naszej szkoły których szczerze nie znoszę. A tak po za tym chyba już wywnioskowaliście że kocham CZARNY, jeśli tak to bingo.
Dobra nie ważne teraz dalej.
Po wyjściu z pokoju postanowiłam nie być aż taka chamska i zrobić śniadanie tym śmierdzielom których KURWIELSKO KOCHAM. Postawiłam na naleśniki z Nutellą i owocami. Wszyscy to kochają.
Po wyciągnięciu wszystkich składników zaczęłam wyrabiać ciasto DUŻO CIASTA.
Po usmażeniu naleśników które przełożyłam na talerze. Posmarowałam Nutellą i posypałam świeżymi owocami i położyłam ma stół. Ponieważ chłopcy jeszcze na razie śpią to postanowiłam zrobić każdemu kawę. Po zrobieniu i postawieniu kawy na stole podeszłam do schodów z których krzyknęłam :
- WSTAWAĆ KUTASY, ŚNIADANIE MAM NA STOLE RUCHY
Jak na zawołanie chłopcy zaczęli zbiegać ze schodów o mało co się nie zabijając o siebie co wyglądało prze komicznie.
Zaczęli krzyczeć i całować mnie za jak że to oni ujęli za URATOWANIE ŻYCIA PONIEWAŻ UMRZYLI BY BE ZEMNIE lub coś takiego KOCHAM CIE. Zaśmiałam się z tego pod nosem. Ruszyłam w stronę stołu gdzie dosłownie połykali jedzenie. Nie potrafią zjeść jak kulturalni ludzie tylko jak świnie. Ta jasne co ja gadam jak sama się do nich przyłączyłam.
W naszym połykaniu jedzenia przeszkodził nam nasz szef Matt.
- Hejka co tam jecie - zapytał jeszcze zaspany szef
- Naleśniki zrobione przez najwspanialszą kobietę na świecie
- A rozumiem to smacznego, ale zabieram wam kilka bo są na serio pyszne - zabrał z talerza
- Smacznego - powiedziałam
- Na wzajem - odezwał się po chwili szef - a bo bym zapomniał musze z tobą porozmawiać przed szkołą Julka
- No ok jak zjemy
~^~
W gabinecie Matta.
- Hejka Matt o co chodzi - zapytałam ciekawa odpowiedzi
- Chodzi mi o twojego brata... - nie dałam mu dokończyć tylko przerwałam
- Co ale jak to - nie dowierzałam
- Tak chodzi o Piotrka, widm że nie widziałaś się z nim bardzo długo ale jeśli go kochasz to musisz mu pomuc
- Co ale jak? Coś mu się stało? Jak się czuje? Gdzie on teraz jest? - zadawałam pytania jakie mi tylko najdą na język
- Spokojnie Black wszystko ci wytłumacze ale poczekaj spokojnie
- no dobra gadaj już
- no więc tak twój brat ale nie przerywaj mi okej - zapytał a ja kiwnęłam głową na tak a on kontynuował - nasi wrogowie dowiedzieli się nie wiem skąd że masz brata i próbują to wykorzystać przeciwko tobie, a oni wiedzą że jesteś moim zastępcą i prawą ręką
- No okej ale wytłumacz i powiedz co jest do cholery z moim bratem
- Spokojnie jest na razie bezpieczny, mieszka w Polsce w tym mieście co ty kiedyś i załatwiliśmy mu tak jakby ochronie o której on sam nie wie
- Dobra ale co dalej bo wiem że raczej nie będzie miał wiecznie nianiek albo się skapnie że coś nie gra
- No właśnie o to chodzi, planuje go tutaj umieścić dopóki nie będzie bezpiecznie
- Ale jak to on nie wiem czym ja się zajmuje, nie widziałam się z nim już kilka lat i co mam takie podejść do niego i powiedzieć : " cześć Piotrek to ja twoja kochana siostra która uciekła z domu pieprzone 4 lata temu, na leże do jednego z najwiekszych gangów na świecie zagraża ci niebezpieczeństwo i musisz z nami zamieszkać co u ciebie " ta jasne, a ty jak to widzisz - zapytałam z kpiną w głosie
- Pojedziesz do Polski wszystko załatwić ale plan powiem ci jutro bo i tak już się spóźniłaś do szkoły
- Ohhhh nie na widzę cię Matt- zawyłam
- Też cię kocham Julka
- Hahaha śmieszne na razie
- No pa tylko żebym nie był wzywany dzisiaj do szkoły jak to zawsze czynią
- Śmieszne nic nie obiecuje Elo
Zaśmiał się a ja opuściłam jego gabinet z myślą co ja powiem i jak się zachowam jeśli zobaczę się z bratem. Nie mogę go unikać bo to nie będzie możliwe ponieważ będzie mieszkał z nami pod jednym dachem. Ruszyłam w strone mojego pokoju po rzeczy do szkoły...
~^~
Hejka ludziska to mój pierwszy rozdział w tej historii i mam nadzieję że się podobało i będziecie czytać dalej.
Przepraszam za wszelkie błędy ale pisałam na telefonie !
Następny rozdział już w czwartek wieczorem zapraszam !!! :)
super!!! Nie mogę się doczekać następnego!!!
OdpowiedzUsuń